Kategorie: Wszystkie | lektury
RSS
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Lato minęło...

lato.lato.lato.lato.lato.lato.


.

21:37, mala_forma , lektury
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 sierpnia 2011
Iggy Peck, Architect

Jest to przewrotna historyjka o uroczym, kilkuletnim konstruktorze oraz o tym, jak dziecięce zainteresowania mogą zostać pogrzebane w szkole. Książka ogromnie mi się podoba, z różnych względów. Dość dokładnie można jej się przyjrzeć tutaj, więc specjalnie się nie rozpisuję :) Mocno polecam!

Iggy Peck, Architect

Iggy Peck, Architect - Andrea Beaty
Il. David Roberts
Abrams, 2007

 


01:23, mala_forma , lektury
Link Komentarze (2) »
czwartek, 25 sierpnia 2011
Bobo

Napis na okładce sugeruje, że książka o małym wiewiórko-chomiku sprawdza się najlepiej u dzieci w wieku do 3 lat. Z moich obserwacji wynika, że również w przedziale 6+ :)

Bobo.Bobo.

Od roku obserwuję czytelnicze zmagania sześciolatka. Nie 'ćwiczymy' czytania regularnie. W sumie chyba w ogóle nie ćwiczymy, bo zapał objawia się zrywami. Mam półkę z upchanymi tytułami które powinny chwycić i uknutą teorię na temat tzw. idealnych lektur. Przed ostatnim wypadem na kemping - tak na wszelki wypadek - wrzuciłam do torby kilka historyjek, w tym Bobo.

Bobo nie spełnia żadnego kryterium mojej teorii: tematyka infantylna, bohater zdziecinniały, język mało porywający, litery średniej wielkości. A jednak ta właśnie książka stała się przebojem.

Z przyjemnością słuchałam coraz bardziej płynnej dukaniny przez trzy kolejne wieczory. Okazało się, że książka jest całkiem śmieszna, choć Bobo mały i niezbyt bystry. Syn dumny, że czyta tak grubą książkę, usiłował zaszpanować na plaży przed starszymi kolegami. Spodziewałam się katastrofy - szczególnie, że czytał na głos. Koledzy jednak, nie przerywając zabawy, co chwilę podbiegali zerknąć na obrazki :) Mocno zazdrościłam sześciolatkowi tak niezachwianej pewności siebie :)

Teraz pilnie potrzebujemy książkowego następcy. Odliczamy, bo podobno kolejne historyjki mają być już na jesieni. Mam nadzieję, że chodzi o wczesną jesień. 

 

Bobo
Markus Osterwalder
Hokus Pokus, 2010

 


09:55, mala_forma , lektury
Link Komentarze (9) »
czwartek, 04 sierpnia 2011
Rebecca Dautremer

Film nawiązuje do poprzedniej notki. Rebecca Dautremer i 'Alice au pays de merveilles':

 


07:04, mala_forma , lektury
Link Komentarze (2) »
wtorek, 02 sierpnia 2011
Kompromis

W trakcie ekspresowego przejazdu przez Włochy ustaliłam z rodziną, że nie kupię żadnej książki (bardzo trudne), za to będę mogła spędzić w księgarni tyle czasu, ile będę chciała. Zadanie przerosło obie strony :) Wyhaczyłam dwie spore księgarnie i obejrzałam tam wszystko bardzo dokładnie - rodzina jednak tego nie wytrzymała. Sama też się złamałam i próbowałam zdecydować się na jedną z dwóch książek:

 w księgarni

W rezultacie nie kupiłam żadnej - w ostatniej chwili doczytałam na odwrocie stron tytułowych, że są dostępne po angielsku i francusku, więc w wersjach bardziej dla mnie zrozumiałych. Obie strony były zadowolone - sześciolatek dowiedział się co oznacza słowo 'kompromis', a tymczasem obie książki wędrują do mnie właśnie z Amazona :)

'Piano, piano' nie mieści się w widełkach wiekowych ani moich, ani syna, jednak urok książki ma taką moc, że nie sposób jej się oprzeć. O fabule opowieści Deborah Underwood na razie niezbyt dużo mogę powiedzieć, choć całkiem sporo można podejrzeć na blogu ilustratorki Renaty Liwskiej.

Druga książka ma Tomcia Palucha w tytule i choć opowieść Philippe Lechermeier pozostaje dla mnie jeszcze większą zagadką, Rebecca Dautremer i jej ilustracje całkowicie mi wystarczają. Ilustratorka znana jest już w Polsce z książki 'Zakochani', wydanej kilka lat temu przez Naszą Ksiegarnię. Tutaj jednak znajduje się coś innego, a przedsmakiem 'Pollicina' może być na przykład ten króliczy nos (choć jest chyba z 'Alicji' :)

Na zdjęciu powyżej widać jeszcze 'Leonarda' - tu też warto zajrzeć. I na koniec można jeszcze zerknąć tutaj :)

 


08:53, mala_forma , lektury
Link Komentarze (6) »