Kategorie: Wszystkie | lektury
RSS
wtorek, 28 lipca 2009
Wakacyjnie

Wróciliśmy z wakacji :-) Było całkiem fajnie, choć tłoczno i gorąco. Poniżej kilka fotek...

2.3.5.1.1.13.21.22.

Oczywiście sporo czytaliśmy i rysowaliśmy. Młody zrobił "straszne kamyki" do odstraszania mrówek, namiętnie rozwiązywał zeszyty z zadaniami i przepisywał wszystko, co mu wpadło w ręce (nawet menu w restauracji w obcym języku :) Porozmawialiśmy trochę na tematy morskie (mama przygotowana książkowo do tematu) i narodziły się kosmiczne zainteresowania (o tym niestety zabrakło nam wiedzy). Generalnie wyjazd był bardzo kształcący. Do tego jeszcze mieszkanie w przyczepie kempingowej, nocleg na pustyni, podróż promem...

* Na zdjęciach wyspy Pag i Hvar w Chorwacji.


 

22:34, mala_forma , lektury
Link Komentarze (2) »
sobota, 04 lipca 2009
Mela na rowerze

Bardzo polubiliśmy Melę, choć jest dla dzieci odrobinę młodszych, niż my. 

Książka doskonale sprawdziła się jako pomoc instruktarzowa podczas nauki jazdy. Pomogła dziecku - Młody uczy się jeździć na dwóch kółkach (bo inne dzieci też tak jeżdżą, nie ważne, że starsze). I pomogła mamie - bo mama, początkujący kierowca, zawsze wpatrywała się w nadjeżdżające z naprzeciwka samochody. A teraz robi tak, jak kazał pan Pies instruktor w książce - patrzy prosto przed siebie i pilnuje drogi :) 

I jeszcze na temat nauki jazdy na dwóch kółkach... Kupiliśmy rowerek biegowy (rower bez pedałów). Młody załapał jak jeździć w sekundę i teraz się z nim nie rozstaje. Rowerek jest leciutki (4 kg), więc może go sam znieść po schodach, przestawić, odwrócić itd. Dzięki niemu intuicyjnie łapie równowagę, a ja nie muszę biegać z kijem wetkniętym za siodełko. Zdecydowanie daje więcej radości, niż tradycyjny czterokołowiec. A jak można się rozpędzić... Sama chciałabym coś takiego dla siebie. Polecam! 

Mela rower

Mela na rowerze
Eva Eriksson
Zakamarki, 2009


09:17, mala_forma , lektury
Link Komentarze (5) »