Kategorie: Wszystkie | lektury
RSS
środa, 30 marca 2011
Dla dzieci

Pamiętam tomik 'Dla dzieci' Władysława Broniewskiego z dzieciństwa. Same wiersze gdzieś umknęły, o wiele lepiej zapamiętałam ilustracje Zofii Fijałkowskiej. Niedawno, na fali sympatii do twórczości Olgi Siemaszko, udało mi się upolować kolejne wydanie tych utworów. Tym razem bardzo dokładnie przejrzałam sobie obydwa tomiki - mają niepowtarzalny urok poprzedniej epoki. Lekki powiew przełomu lat 60-tych.

Kilka dni temu znów trafiłam na wiersze 'Dla dzieci' - tym razem z ilustracjami Bohdana Butenki. Jestem zaskoczona, że te same utwory Władysława Broniewskiego, tak współcześnie zabrzmiały w najnowszym wydaniu. Magia ilustracji?

Wiersze dla dzieci.Wiersze dla dzieci.Wiersze dla dzieci.Wiersze dla dzieci.Wiersze dla dzieci.Wiersze dla dzieci.Wiersze dla dzieci.Wiersze dla dzieci.

Ilustracje do wiersza "Tramwaj".


Dla dzieci - Władysław Broniewski
Il. Zofia Fijałkowska
Czytelnik, 1965

Dla dzieci - Władysław Broniewski
Il. Olga Siemaszko
Czytelnik, 1974

Dla dzieci - Władysław Broniewski
Il. Bohdan Butenko
Zysk i S-ka, 2011


 

19:37, mala_forma , lektury
Link Komentarze (7) »
niedziela, 27 marca 2011
Filatelistyka

Okazuje się, że znaczki pocztowe nadal wzbudzają emocje. Bardzo pozytywne emocje :) Dawno temu pokazywałam już tutaj fragmenty naszej kolekcji - znaczki polskie oraz różne okołoksiążkowe. Niestety, dziecko jest coraz mniej zainteresowane klaserami, więc siłą rzeczy kolekcja przestała się powiększać. Poniżej kilka moich najbardziej ulubionych serii :)

Znaczki.Znaczki.Znaczki.Znaczki.Znaczki.Znaczki.Znaczki.

Warto zajrzeć na pocztę w okolicach maja. Podobno na znaczkach pojawi się Gapiszon, Kwapiszon oraz Gucio i Cezar Mistrza Butenki. Z innych komiksowych - dwa lata temu wypuszczono serię z Tytusem, a wieki temu z Koziołkiem Matołkiem.

Znaczki

 

Ciekawy link: Literary stamps.


 

01:21, mala_forma , lektury
Link Komentarze (4) »
piątek, 25 marca 2011
Witaminy

Wiosenna plantacja w skali mikro. Samo zdrowie ;)

witaminy.witaminy.witaminy.witaminy.

A tutaj jeszcze jeden wiosenny akcent :-)


 

01:47, mala_forma , lektury
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 marca 2011
Zwierzaki cudaki

Wydaje się, że jest to jedna z wielu książek o zwierzętach. Nawet niczym specjalnie się nie wyróżnia - ma może nieco bardziej jaskrawą okładkę. Niezbyt wielka, niezbyt gruba, z czarno-białymi ilustracjami. Jednak pozory mylą, a w tym przypadku bardzo.

Zwierzaki cudaki

Czterdzieści opowiastek o najdziwniejszych zwierzętach świata napisano w taki sposób, że stopień zrozumienia i zapamiętania treści u kilkulatka jest niemal stuprocentowy. Poza tym jest ciekawie, śmiesznie, zaskakująco. Opisowe portrety zwierząt są na tyle sugestywne i plastyczne, że ilustracje Fleur van der Weel przede wszystkim dodają szyku książce (do tej pory książka przyrodnicza bez zdjęć, dla mojego sześciolatka, nie była godna uwagi). Gdyby podręczniki szkolne pisane były przez Bibi Dumon Tak, nie byłoby kłopotów z nauką.

'Istnieje jednak zwierzak, który potrafi chodzić do góry nogami zawsze i wszędzie. Umie nawet spokojnie zwisać z sufitu, trzymając się go tylko jednym palcem. Gdyby wlazł na drzwi, można by go używać jako gałki. Jeśli zechce, potrafi przyczepić się na amen.

Nazywa się gekon. Niezbyt ładne imię dla takiego superrobota z krwi i kości. Brzmi trochę jak bekon. żeton albo kokon. >Hej, ty, gekon!<'

Jest to najfajniej napisana książka o zwierzętach, jaką kiedykolwiek czytałam. Dziecko w trakcie zasnęło z wyczerpania (zbyt intensywnie witaliśmy wiosnę), więc sama dokończyłam lekturę. Od razu sprawdziłam, czy przypadkiem nie jest to początek jakiejś serii, ale niestety nie. Szkoda.

 

Zwierzaki cudaki - Bibi Dumon Tak
Il. Fleur van der Weel
Dwie Siostry, 2011


 

10:10, mala_forma , lektury
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 21 marca 2011
Przedszkole Mediów

Niedzielny poranek filmowy w Centrum Sztuki WRO jest doskonałą alternatywą dla tak niekinowego dziecka, jak mój sześciolatek. W kinie jest za ciemno, za głośno, niewygodnie i ogólnie beznadziejnie. Za to na projekcjach w pseudokinie WRO dziecko i koledzy siedzą jak zaczarowani.

WRO.WRO

Tym razem trafiliśmy na weekend z animacją brytyjską - obejrzeliśmy kilka nowszych filmów, niektóre nagrodzone. Moje dzieci, zwykle rozłożone na poduszkach tuż przed ekranem, tym razem rozsiadły się wygodnie na stołkach barowych, wzgardziwszy podstawionymi wcześniej krzesłami. Jednak przy końcówce projekcji tradycyjnie leżały już plackiem, podobnie jak reszta małoletnich widzów. W zwyczajnym kinie raczej trudno się tak wytarzać :)

Z filmów najbardziej podobała mi się oskarowa Manipulacja (Manipulation, Daniel Greaves, 1991), Zdrowy rozsądek (Common Sense, Mole Hill, 2009) oraz japoński Roześmiany księżyc (Laughing Moon, Kiyoshi Nishimoto, 2000). Alkowi - Pies, który w środku był kotem (The Dog Who Was a Cat Inside, Siri Melchior, 2002). Była jeszcze jedna animacja - Metalostazja (Metalostasis, Matthew Hood, 2001) - według mnie nieco za trudna dla tak młodej widowni, choć mojemu sześciolatkowi wyraźnie się podobała.

Poranki filmowe bardzo polecamy, choć w ten weekend oblężenie sali projekcyjnej było chyba rekordowe. Nawet rodzice, którzy zwykle po kilku minutach wymykają się na kawę i ploty do barku za drzwiami, tym razem polowali na wolne krzesła.

W Centrum Sztuki WRO są też organizowane wystawy dla dzieci - w zeszłym roku była kolejna już odsłona Interaktywnego Placu Zabaw.

 

Przedszkole Mediów - poranki filmowe
wszystkie niedziele, zawsze o 12.30, wstęp wolny
WRO, ul. Widok 7 Wrocław


 

10:21, mala_forma , lektury
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2