Kategorie: Wszystkie | lektury
RSS
sobota, 26 listopada 2011
Rybacy - Mieczysława Buczkówna

Mam słabość do ilustracji Antoniego Boratyńskiego, a zwłaszcza do tej książki. Niestety, została wydana w mocno nietrwałej serii kioskowej. Szkoda.

Rybacy.Rybacy.Rybacy.Rybacy.Rybacy.Rybacy.

Rybacy - Mieczysława Buczkówna
Il. Antoni Boratyński
Biuro Wydawnicze Ruch, 1966


.

01:30, mala_forma , lektury
Link Komentarze (1) »
niedziela, 13 listopada 2011
Kręć Wrocław!

Ciekawostka. Zwycięzca IV edycji konkursu "Kręci Cię Wrocław? Kręć Wrocław!”. Autorzy filmu: Michał Wroński, Maja Żyłajtys.

 

 Bardzo mi się podoba.

 


23:16, mala_forma , lektury
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 listopada 2011
Targi

Krakowski wyjazd zawsze wymagał sporej logistyki. Tym razem sześciolatek jeszcze bardziej skomplikował nam plany - między Wawel, targi, wernisaż w Cafe Szafe, wciskaliśmy jeszcze wizytę w Muzeum Inżynierii Miejskiej, pechowo odkryte rok temu. Jednak najważniejsze punkty programu, w dużym skrócie, wyglądały tak:

Wawelska wystawa - czyli cztery legendy, śmietanka ilustratorów, a mówiąc inaczej - interesująca różnorodność (galeria prac). Bardzo ciekawa, w dodatku świetnie przygotowana, nawet w takim szczególe jak aranżacja przestrzenno-podłogowa. 

Drobiazgowy sześciolatek, znający legendy, wyłapywał sporo powiązań na ilustracjach i mam wrażenie, że chwilami widział więcej niż my. To wystawa, którą zdecydowanie należy zobaczyć, nawet kosztem wycieczki do Krakowa, jeśli przebywa się w niezbyt odległej okolicy. Na szczęście do końca roku zostało jeszcze trochę czasu. 

Legendy wawelskie.Piotr Socha - I nagroda.

Targi - dla mojej rodziny trwały 15 minut, dla mnie trochę dłużej. Sześciolatek miał dwie sprawy do załatwienia, mąż jedną (szkoda, że nie było właściwego wydawnictwa), ja kilka ważnych i kilka mniej istotnych. Przede wszystkim bardzo chciałam poznać wydawnictwo Tako, a szczególnie hiszpańskie książki, które od niedawna można u nich nabyć. Niestety, ceny przewracają, ale takiego Kapturka czy Robinsona Crusoe warto przynajmniej przekartkować (podoba mi się idea Kapturka - kilkunastu japońskich ilustratorów po swojemu zinterpretowało bajkę - wyszedł mix treściowo-ilustracyjny w jednym pękatym tomie). Albo 'Mis primeras 80.000 palabras' - niespełna 300 artystów ilustrujących ulubione słowo. Kiedy w końcu udało mi się namierzyć właściwe stoisko, niestety, po najlepszych tytułach nie było już śladu.

Cieszę się też, że udało mi się zajrzeć do nowego 'Pinokia' (Media Rodzina), podobały mi się również wielkoformatowe 'Bajki Ezopa' (Format). Bardzo miło gawędziło się na stoisku Czerwonego Konika, w rezultacie kupiłam 'Samotnego Jędrusia', bo okazało się, że w środku jest chyba coś, czego aktualnie szukamy. Lista pozostałych zdobyczy nie jest długa: 'Dwa serca anioła' duetu Widłak-Pawlak, 'Masz prawo' wydawnictwa Namas oraz dla mnie 'Szczęście małych rybek' z serii Drzewo Babel, od której ostatnio nie mogę się odkleić. 

 Pinokio....i targowe zdobycze.

Nie da się ukryć, że targi to również czas towarzyskiej włóczęgi między stoiskami, a tym razem było szczególnie miło. No i czas przyznawania nagród - ulubiona Polska Ilustracja dla Dzieci zdobyła wyróżnienie w tegorocznej edycji Papierowego Ekranu. Znowu miło;)

Na deser pozostał wieczorny wernisaż w Cafe Szafe. Ilustracje Ewy i Pawła Pawlaków jak zawsze zachwycały. Byliśmy moment, ale na szczęście udało nam się przyjrzeć im bardzo dokładnie - tylko część pokazanych prac znaliśmy z książek. 

Wernisaż w Cafe Szafe.Ewa Kozyra-Pawlak.

Wystawa prawdopodobnie będzie dostępna do 26 listopada. Tam również warto zajrzeć;)

* Aby zobaczyć podpisy zdjęć, należy najechać na nie kursorem.

 


00:39, mala_forma , lektury
Link Komentarze (6) »